Posty

Sens Instagrama i moja internetowa nieobecność

Obraz
Hej wszystkim. Trochę mnie tu nie było. W ogóle mnie tu nie było. A dlaczego- zapraszam do dalszej części posta. A kto umarł ten nie żyje... Od kiedy pamiętam zawsze miałam problem z dokończeniem tego co zaczęłam i dotrzymywaniem obietnic i celów, które sobie zakładałam. To samo stało się z prowadzeniem konta na Instagramie i tego oto bloga.  We wakacje miałam głowę pełną pomysłów na to co chcę wam przekazać i o czym chciałabym pisać. Zaczęłam inwestować w sprzęt fotograficzny, zmieniać wystrój pokoju, zbierać dekoracje do robienia typowo bookstagramowych zdjęć itd. I co z tego teraz mam?  Dosyć niedawno doszłam do wniosków, że dążenie do tego całego internetowego uznania i wielkiej ilości obserwujących nas ludzi nie jest najważniejsze. Czym wyróżnia się niby moje zdjęcie w tłumie takich samych idealnych z milionem filtrów na sobie i ambitnym opisem w stylu: Hej kochani co czytacie bo ja aktualnie mam straszny zastój czytelniczy. O jeny co mam z tym zrobić?...

Mirror mirror- Cara Delevingne i Rowan Coleman

Obraz
W związku z feriami zimowymi (tak wiem mam wspaniałe tempo pisania recenzji) postanowiłam zrobić coś z moim zastojem czytelniczym oraz odetchnąć od romansów, dlatego sięgnęłam po "Mirror mirror". Nie sugerowałam się żadnymi opiniami na Instagramie ani na blogach. Wzięłam się do czytania niczego nie świadoma, bo wychodzę z założenia, że trzeba dawać szansę wszystkim książkom. Tak było wtedy, jest teraz i będzie u mnie zawsze. Tytuł: "Mirror mirror" Autor: Cara Delevingne w współpracy z Rowan Coleman Wydawnictwo: Jaguar Liczba stron: 396 Ocena : 3/10 Wydawnictwo Jaguar postarało się przy wydaniu tej książki. Na pewno w oczy rzuca się kolor. Okładka jest w dotyku bardzo przyjemna. Tło jest matowe a czarne napisy i rysunki są błyszczące oraz mają lekką fakturę. Ma ona również skrzydełka, na których jest opis oraz kilka słów o autorkach bo w przypadku tej pozycji mamy do czynienia aż z dwoma. Czytając zapoznajemy się z czwórką przyjaciół. Leo...

Nowy początek

Obraz
Hej wszystkim, którym chciało się wejść na tego bloga!  Osoby, które dłużej mnie obserwują albo znają osobiście mogą kojarzyć, że kiedyś już pisałam bloga razem z dwoma koleżankami. Był to trochę lekki (bardzo) niewypał, ale teraz wracam z nową energią, głową pełną pomysłów i z zapałem. A kto umarł ten nie żyje, więc zaczynam samodzielnie coś nowego. Oczywiście znajdziecie tu masę postów o książkach, ale także od czasu do czasu bardziej życiowe wpisy. Jeżeli będziecie mieć jakieś sugestie na tematy warte poruszenia chętnie też o nich napiszę.  Zapraszam was również na mojego Instagrama, który niedługo wróci do życia @taka.jedna.co.czyta Dziękuję, że mnie odwiedziłaś/eś i mam nadzieję, że stworzymy tutaj fajne miejsce. Daria